
Beskidy
- to żywy folklor oraz miejscowe zwyczaje
a także agroturystyka oferująca komfortowe noclegi,
smaczne wyżywienie za naprawdę przystępną cenę.
Koniaków
Miyszani owiec na Ochodzitej
Impreza cykliczna
zobacz termin - kliknij [TUTAJ]
Odległość od Kamratówki ok. 20,7 km
autem ok. 27 min.
pieszo ok. 4,5 godziny
zobacz termin - kliknij [TUTAJ]
Odległość od Kamratówki ok. 20,7 km
autem ok. 27 min.
pieszo ok. 4,5 godziny
zobacz mapę dojazdu kliknij [TUTAJ]
Odrobina wyjaśnień dla "ceprów" ...
Przed rozpoczęciem wypasu owiec na halach górale dokonują obrzędu zwanego "miysznim łowiec"Obrzęd ten obfituje w ważne dla górali i ... owiec czynności.
Juhasi rano wbijają mojkę (choinka przystrojona wstążkami) potem rozpalają ognisko.
W południe "łowczor na trómbicie" daje sygnał gazdom na "przykludzyni łowiec na sałasz" (przyprowadzenie owiec na miejsce obrzędu).
Potem juhasi rozpalają "święty ogień".
Wszyscy razem z owcami (!) modlą się.
Potem następuje poświęcenie "kierdla" (stada) i "koszoru" (ogrodzenie, zagroda). Po tych czynnościach odbywa się "miyszani łowiec" polegające na okadzeniu stada świętym ogniem, skropieniu wodą święconą oraz przepędzeniu owiec 3 razy wokół "mojka" .
Na koniec obrzędu następuje udój.
Z chwilą wyjścia owieczek na hale z owczego mleka produkuje się ser.
Wypas potrwa do końca września i zakończy się także obrzędem równie niezwykle widowiskowym przepełnionym folklorem tak charakterystycznym dla Beskidu Śląskiego.
Okiem cepra ... owieczki pomodliły się w kościele
W tym roku (2008) u bacy Pietra Kohuta z Koniakowa wypasać się będzie 320 owiec pochodzących od kilku gazdów. Owce przywędrowały tu również z Nowego Bystrego na Podhalu. Miejsce obrzędu to sałasz na najwyższej górze Koniakowa Ochodzita. Kierdel liczący ponad setkę białych i czarnych owieczek i baranów najpierw został poświęcony przy kościele w Koniakowie Centrum. Stąd główną drogą przez wioskę bacowie i juhasi popędzili swoich podopiecznych na stok Ochodzitej, gdzie dopełniono obrzędu „miyszania" (okadzono kierdel, zapalono święty ogień) i nastąpił symboliczny udój mleka.
Okiem cepra ... udój mleka - męski zawód
Ten kto miał okazję zobaczyć udój mleka nigdy nie powie dlaczego oscypki (te prawdziwe z owczego mleka) są za drogie w porównaniu do "podróbek" z mleka krowiego. Owce przed udojem gromadzi się w oddzielnym kojcu. Juhasi i bacowie siadają na zydelkach za płotkiem w którym są otwory (dość wąskie) na przepuszczanie pojedyńczych owiec do udoju. Praca przy udoju wykonywana jest wyłącznie przez mężczyzn ze względu na to, że trzeba mieć w rękach dużo siły aby poradzić sobie z owieczką wyrywającą się do następnego kojca.
Owca ... gatunek na wymarciu ?
Tutaj, w Koniakowie, przed laty znajdował się główny sałasz nazywany „Rdzawka" dla całej Trójwsi. Ludzie mieszkali w Istebnej, a na tutejszych lakach wypasali kilka tysięcy owiec. Obecnie w gminie jest ... około 150 owiecObecnie owce wracają na łąki i to jest wielka szansa dla górali, którzy nie będą musieli żyć tylko z folkloru. Ich zadaniem jest wypasanie owiec. W ten sposób powróci tu roślinność, która zaniknęła wraz ze zniknięciem owiec.
Górale mają się dobrze ...
My, górale, to jakoś sobie dalibyśmy radę, bo mamy muzykę, folklor. agroturystykę. O owcach nasz kraj dotąd niestety nie pamiętał, a przecież one były podstawą gospodarki przez setki lat - powiedział Pieter Kohut z Koniakowa właściciel Kolyby na Szańcach








































